Podsumowanie wyników: 14.03 – 15.03

Całkiem udany weekend mają za sobą ligowe drużyny Stadionu Śląskiego. “Zieloni” w sobotę i niedzielę dostarczyli sobie sporo powodów do radości, nie zabrakło jednak również trudniejszych momentów.
👉 Znakomicie wiosnę zaczęli juniorzy starsi. W swoim pierwszym tegorocznym spotkaniu w seniorskiej okręgówce podopieczni trenera Dawida Miłkowskiego wywalczyli komplet punktów na boisku Siemianowiczanki. Już po 10 minutach meczu było 1:1, jednak jeszcze przed przerwą kolejne dwa ciosy zadali chorzowianie. Po zmianie stron jakość widowiska spadła, ale przyjezdni w pewnym stylu dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Równie udanie wystartowali zawodnicy rywalizujący w I lidze juniorów. Zawodnicy trenera Bartosza Stachowiaka ograli sąsiada z tabeli – SMS Oświęcim – 4:1. “Zieloni” szybko otworzyli wynik i choć po zdobyciu bramki pozwolili rywalowi na nieco więcej, utrata wyrównującego gola podziałała na nich motywująco. Gospodarze grali coraz pewniej i jeszcze trzykrotnie trafili do bramki przeciwnika, zwyciężając 4:1.
👉 Efektowną wygraną w I lidze juniorów młodszych odnieśli nasi zawodnicy z rocznika 2009. Tym razem podopieczni trenera Krzysztofa Ciasto komplet punktów przywieźli z Częstochowy. “Zieloni” na samym początku stracili gola, by po nieco ponad kwadransie spotkania… prowadzić 3:1. Ostatecznie nasi 17-latkowie goli zdobyli aż 8, w pewnym stylu dokładając do dorobku komplet punktów. Nieco mniej szczęścia mieli w weekend gracze II-ligowej drużyny Stadionu, którzy mimo szybko objętego prowadzenia i gry w przewadze przez większość spotkania nie zdołali wywalczyć punktów w starciu ze Spartą Katowice.
👉 Bez punktów weekend kończyli nasi zawodnicy z rocznika 2010. W II lidze B1 podopieczni trenera Piotra Bryka wysoko ulegli liderowi tabeli, Akademii BVB im. Łukasza Piszczka. Po końcowym gwizdku trenera Piotra Bryka martwiły jednak przede wszystkim kontuzje, odniesione przez jego podopiecznych. Mimo dobrej gry i przewagi w starciu z Gwarkiem Zabrze punktów nie zdobyła także druga drużyna naszych 16-latków, przegrywając po golu straconym po stałym fragmencie gry z rówieśnikami z Gwarka Zabrze.
👉 Trudny weekend ma za sobą drużyna Stadionu z rocznika 2011. Podopieczni trenera Tomasza Klimasa podejmowali w niedzielę absolutnego lidera tabeli, Śląsk Wrocław. W pierwszej połowie nasi 15-latkowie świetnie wypadali na tle faworyzowanych rywali, ale przed zejściem do szatni stracili gola. Kilka minut po zmianie stron wrocławianie podwyższyli prowadzenie. Ostatnie 20 minut Stadion grał osłabiony po czerwonej kartce dla bramkarza, zaś w końcówce wrocławianie jeszcze trzykrotnie po strzałach z dystansu trafiali do bramki gospodarzy. Żaden gol nie padł przez 80 minut rywalizacji w meczu I ligi trampkarzy pomiędzy “Zielonymi” a SMS-em Tychy w pierwszym, wiosennym starciu w tych rozgrywkach.
👉 Drugie z rzędu efektowne zwycięstwo na swoim boisku odnieśli nasi zawodnicy z rocznika 2012. Do przerwy rywalizacja z Uranią Ruda Śląska nie układała się po ich myśli. “Zieloni” schodzili do szatni przegrywając 1:2, ale jakość i charakter zaprezentowanie w drugiej części meczu przyniosły im 5 goli oraz pewną wygraną.
👉 Od przekonującej wygranej wiosnę w III lidze młodzików zaczęli nasi zawodnicy z rocznika 2013. “Zieloni” w starciu z beniaminkiem – Orbitą Bukowno – mimo dość szybko zdobytego gola w pierwszej połowie grali dość nerwowo. Wraz z upływem czasu ich przewaga na boisku jednak rosła, a drugi gol na dobre sprawił, że zawodnicy trenera Tomasza Wieczorka zaprezentowali pełnię umiejętności. Kolejne bramki były wynikiem dobrej, składnej gry, która zaowocowała trzema zdobytymi punktami.
👉 Po dwóch kolejkach wiosennych zmagań w I lidze młodzików komplet punktów mają na koncie “Zieloni” z rocznika 2014. Tym razem chorzowianie na bocznym boisku Stadionu Śląskiego wystąpili w roli gości. Nie przeszkodziło im to jednak w odniesieniu pewnej wygranej z rówieśnikami ze Śląskiej Akademii Piłkarskiej. Trener Miłosz Węglarz był zadowolony z postawy i gry, którą zaprezentowali jego podopieczni.
⚽️ Sobota, 14 marca
🟢 3 liga D1 2013: Stadion – Orbita Bukowno 4:0
🟢 2 liga C2 2012: Stadion – Urania Ruda Śląska 6:2
🔴 2 liga B1 2009: Stadion – Sparta Katowice 1:2
🟢 1 liga B1 2009: Raków Częstochowa – Stadion 3:8
🔴 2 liga B1 2010: Akademia BVB im. Łukasza Piszczka – Stadion 5:0
🟢 III LW (seniorzy), 2007/08: MKS Siemianowiczanka – Stadion 1:3
⚽️ Niedziela, 15 marca
🔴 1 liga B2 2010: Stadion – Gwarek Zabrze 0:1
🔴 CLJ U-15 2011: Stadion – Śląsk Wrocław 0:5
🟡 1 liga C1 2011: Stadion – SMS Tychy 0:0
🟢 1 liga A1 2007/08: Stadion – Unia Oświęcim 4:1
🟢 1 liga D2 2014: ŚLAP – Stadion 0:4

Rocznik 2014 – 1 liga D2: K.S. Stadion Śląski Chorzów – Stal-Śrubiarnia Żywiec

Rocznik 2015 na zgrupowaniu w Mielcu

Dobiega końca zgrupowanie drużyn Stadionu Śląskiego w Mielcu 🚌🏋️‍♂️ Na obiektach w Tuszynie do ligowej wiosny przygotowuje się ekipa z rocznika 2015 💚💚

Nasi 11-latkowie, podobnie jak rok starsi koledzy, są zadowoleni z warunków, w jakich spędzają trwający tydzień. – Mamy tu do dyspozycji wszystko, czego zespół w tej kategorii wiekowej potrzebuje aby móc się prawidłowo i harmonijnie rozwijać. 4 boiska, w tym 3 z naturalną trawą, basen, sale fitness. Chłopcy są bardzo zadowoleni. Nie mają czasu na nudę, bo każdy dzień starannie wypełniamy – mówi trener “Zielonych”, Sebastian Świat.

Przed drużyną ostatnie pół roku w kategorii orlików. Szkoleniowiec Stadionu przyjechał z podopiecznymi do Mielca z konkretnymi założeniami. – Ważna jest dalsza integracja zespołu, podnoszenie umiejętności technicznych zawodników oraz wprowadzanie kolejnych założeń taktycznych – wylicza cele stawiane przed zespołem trener Świat.

Nadchodząca zmiana kategorii wiekowej niesie za sobą między innymi nowe zasady, w myśl których będą odbywać się ligowe rozgrywki. Dziś “Zieloni” grają o punkty na dwóch frontach – w III lidze wojewódzkiej (najwyższy szczebel w tej kategorii) oraz w IV lidze. Po zakończeniu zmagań spośród ich uczestników zostaną utworzone I i II liga wojewódzka. – Na tym etapie nie jest to jednak żaden priorytet. Gramy przede wszystkim o to, by rozwijać zawodników w każdym meczu. Jeśli będą postępy, wynik stanie się ich naturalną konsekwencją – zwraca uwagę trener Sebastian Świat.

12-latkowie na obozie w Mielcu

Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2014 przebywa na obozie zimowym w Mielcu 🚌🏋️‍♂️ Na obiektach w nieodległym Tuszowie “Zieloni” 💚💚 szykują się do zbliżających się, wiosennych zmagań w I lidze młodzików ⚽
Nasi 12-latkowie rozpoczęli zgrupowanie 1 marca. Dwa tygodnie wcześniej w tym samym miejscu do swoich rozgrywek przygotowywali się juniorzy młodsi Stadionu. Podobnie jak starsi koledzy, ekipa z rocznika 2014 jest zadowolona z zastanych warunków.
💬 Jest tu wszystko, czego potrzeba aby chłopcy mogli trenować w odpowiednich warunkach. Mamy bardzo dobre boisko treningowe i zaplecze, a dodatkowo dopisuje nam wyśmienita pogoda. To też duży plus, bo od razu widać więcej uśmiechu na twarzach i jeszcze większą radość na zajęciach – opowiada trener Stadionu, Miłosz Węglarz.
Wspólnie spędzony tydzień to dla szkoleniowca i jego podopiecznych nie tylko okazja na szlifowanie piłkarskiej formy, ale również zintegrowanie drużyny. – Przede wszystkim zależało nam na budowaniu świadomości okołotreningowej, która w tym wieku powinna systematycznie rosnąć. Chodzi o podejście do treningów, koncentrację, regenerację, odpowiedzialność za własny rozwój oraz radość z tego, co się robi. Jeśli chodzi o kwestie piłkarskie, kontynuujemy realizację założeń, które wyznaczyliśmy sobie na cały sezon i konsekwentnie je rozwijamy – tłumaczy opiekun “Zielonych”.
Chorzowianie swoje zgrupowanie zaplanowali niemal bezpośrednio przed inauguracją ligowych zmagań. Z Mielca wrócą w sobotę, a już w niedzielę staną do rywalizacji o punkty z rówieśnikami ze Stali-Śrubiarnia Żywiec. – Start ligi traktujemy jako naturalną kontynuację naszej pracy, bo zarówno w okresie bez rozgrywek, jak i tutaj na obozie, rozgrywaliśmy ciekawe i wartościowe mecze kontrolne. Dzięki temu chłopcy są w rytmie meczowym i mogą płynnie wejść w ligową rywalizację – zapewnia trener Miłosz Węglarz.
Jakie apetyty panują w ekipie, która jesień zakończyła na drugim miejscu w regionie? – Boisko wszystko zweryfikuje. Naturalne jest to, że w każdym meczu chłopcy wychodzą z nastawieniem, żeby wygrać, bo to część sportowej rywalizacji. Nie zakładamy jednak konkretnych celów drużynowych. Skupiamy się na rozwoju każdego zawodnika, którego sprawdzianem jest mecz – deklaruje Miłosz Węglarz.

Rocznik 2009 – 1 liga B1: Zagłębie Sosnowiec – K.S. Stadion Śląski Chorzów

Podsumowanie wyników: 28.02 – 01.03

Ze zmiennym szczęściem wiosnę zainaugurowali nasi pierwsi ligowcy, którzy w trwającym roku wyszli do rywalizacji o stawkę. Świetnie zaczęli nasi 14-latkowie, w gorszych humorach z Sosnowca wracali juniorzy młodsi.
👉 Nie dało się “Zielonym” z rocznika 2009 zrewanżować Zagłębiu Sosnowiec za porażkę na inaugurację sezonu. W starciu I ligi B1 znów nie brakowało emocji, z rywalizacji górą wyszli jednak gospodarze. Zagłębie szybko objęło prowadzenie, ale po przerwie chorzowianie doprowadzili do remisu. Miejscowi odzyskali przewagę po rzucie karnym. Stadion ruszył w pogoń za rywalem, na boisku zrobiło się nerwowo, a w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry to sosnowiczanie postawili kropkę nad “i”, witając wiosnę kompletem punktów.
👉 Od efektownej wygranej wiosnę zaczęli nasi II-ligowcy z rocznika 2012. Na inaugurację ligi C2 podopieczni trenera Michała Pawlika mierzyli się z MLKS-em Woźniki. Beniaminek długo skutecznie murował dostęp do swojej bramki, ale uparcie atakujący bramkę rywala “Zieloni” w samej końcówce pierwszej połowy zdołali otworzyć rezultat. Po zmianie stron nasi 14-latkowie na dobre rozwiązali worek z bramkowymi zdobyczami, zwyciężając ostatecznie 6:0.
⚽️ Sobota, 28 lutego
🔴 1 liga B1 2009: Zagłębie Sosnowiec – Stadion 3:1
⚽️ Niedziela, 1 marca:
🟢 2 liga C2 2012: Stadion – MLKS Woźniki 6:0

Juniorzy młodsi na obozie w Mielcu

Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2009 od kilku dni przebywa na zgrupowaniu w Mielcu. “Zieloni” na obiektach ośrodka w nieodległym Tuszowie przygotowują się do wiosennych zmagań w I i II lidze juniorów młodszych.
Nasi 17-latkowie,] wraz z rok młodszymi kolegami są pierwszymi ekipami Stadionu, które tej zimy wyjechały do miejscowości w województwie podkarpackim. Juniorzy młodsi przez 7 dni trenują w warunkach, z których mogą być naprawdę zadowoleni. – Niczego nam tutaj nie brakuje. Mamy do dyspozycji pełnowymiarowe boisko ze sztuczną nawierzchnią, zawsze świetnie przygotowane. Do tego siłownię, basen, salkę do odpraw i kilka atrakcji, z których zawodnicy chętnie korzystają w czasie wolnym. Wyżywienie jest znakomite, ludzie bardzo życzliwi, nic, tylko skupić się na treningu – chwali trener Krzysztof Ciasto.
Jedynym aspektem, który odrobinę psuje humor szkoleniowcowi “Zielonych”, są problemy zdrowotne jego podopiecznych. – Trochę przetrzebiły nas kontuzje i choroby, ale realizujemy to, co sobie założyliśmy. Tydzień w Tuszowie poświęcamy przede wszystkim na szlifowanie zagadnień taktycznych i analizę własnej gry. Na liście sparingpartnerów mamy Resovię Rzeszów, Stal Mielec i KS Kolorado – relacjonuje trener Stadionu.
Drużyna z rocznika 2009 na obozie w Mielcu przebywa wraz z rok młodszym zespołem. Obie ekipy pracują osobno, ale obecność 16-latków ma swoje znaczenie. – Możemy z bliska przyjrzeć się kolejnym kandydatom do gry w naszej drużynie, bo przecież jest już w moim zespole kilku zawodników z młodszej grupy i oni odgrywają u nas ważne role. Myślę, że to ważne również dla tych chłopaków – dzięki temu czują, że sami również mogą zapracować na grę w starszym roczniku, a ta droga nie jest dla nikogo zamykana – zwraca uwagę Krzysztof Ciasto.
Drużyna Stadionu z rocznika 2009 jesienią notowała znakomite wyniki w swoich rozgrywkach. Pierwszy zespół jest wiceliderem I ligi, drugi zespół prowadzi w klasyfikacji II-ligowców. Chorzowianie swoją postawą zwrócili na siebie uwagę skautów innych klubów, ale póki co w komplecie trenują z “Zielonymi”. – To zainteresowanie faktycznie jest spore, pojawiają się zaproszenia na testy, ale wydaje mi się, że moment na to, by zmienić otoczenie dla tych graczy nastąpi dopiero po sezonie. Teraz skupiamy się na najbliższych miesiącach. Czuć, że wszyscy są zmotywowani do gry o najwyższe cele. Chłopcy czują, że po dobrej jesieni mistrzostwo jest w ich zasięgu, ale nie pompujemy balonika, tylko z pokorą podchodzimy do każdej jednostki. Przygotowujemy się tak, by znów grać o zwycięstwo w każdym meczu, a że mój zespół udowadniał już, że potrafi sprawiać niespodzianki, da się w nim wyczuć duże aspiracje – przyznaje szkoleniowiec naszych 17-latków.
Drużyna Stadionu na obozie w Mielcu będzie przebywać do 14 lutego. Rozgrywki I ligi juniorów młodszych zainauguruje 28 lutego, zaś tydzień później do gry wrócą II-ligowcy.

Rocznik 2011 na obozie w Szalowej

Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2011 od początku tygodnia przebywa na obozie przygotowawczym w Szalowej. Podopieczni trenerów Tomasza Klimasa i Kamila Kolebskiego na zgrupowaniu pozostaną do końca tygodnia.
Nasi 15-latkowie w poniedziałek dołączyli do przebywających już w Szalowej juniorów starszych. Ci ostatni wracają już jednak do domów, a ośrodek pozostanie do dyspozycji “Zielonych” z rocznika 2011. – Odnośnie zastanych warunków mogę tylko potwierdzić słowa trenerów Miłkowskiego i Stachowiaka. Niczego nam tutaj nie brakuje. Warunki treningowe są znakomite, mamy wszystko czego potrzeba, więc pozostaje tylko dobrze to wykorzystać – zapewnia trener Tomasz Klimas.
Mimo zimowych, mroźnych warunków, chorzowianie realizują nakreślony wcześniej plan i nie przejmują się prognozami, zwiastującymi kolejne ochłodzenia. – Pierwszy śnieg podczas naszej obecności spadł dopiero w środę, a boisko zawsze jest tutaj świetnie przygotowane. Czas w Szalowej wykorzystujemy na doskonalenie kilku aspektów. Skupiamy się na budowaniu gry, atakowaniu pola karnego i pracy w pressingu. Pod kątem rywalizacji w Centralnej Lidze Juniorów mierzyliśmy się w sparingu z grającą na tym samym poziomie Sandecją Nowy Sącz, a przed nami jest jeszcze sprawdzian przeciwko Limanovii. Z kolei drużyna trenera Kamila Kolebskiego gry kontrolne rozgrywa z Dunajcem i starszymi rywalami z Kolejarza Stróże – opowiada szkoleniowiec “Zielonych”.
Chorzowianie trenują w Szalowej wspólnie i bez podziału pod względem lig, w których na co dzień rywalizują. – Przyjechaliśmy w 33-osobowym składzie i pracujemy razem. Stawiamy na budowanie zrozumienia między zawodnikami wewnątrz zespołu i jego stabilizowanie. Zimą niewiele zmienia się u nas pod względem kadrowym. Odszedł Piotr Szombara, nie dołączył nikt nowy. Najważniejsze, by wszyscy byli zdrowi, bo jesienią mieliśmy sporo kłopotów w tym kontekście. Niektórzy borykają się jeszcze co prawda z drobnymi urazami, ale nad wszystkim czuwa pod tym względem trener Konrad Łuszcz. To ważne, bo trenujemy tutaj naprawdę mocno, ale wszystko jest dokładnie monitorowane i zaplanowane – mówi trener Tomasz Klimas.
“Zieloni” z rocznika 2011 do Chorzowa wracają 1 lutego. Do wznowienia ligowych rozgrywek wciąż pozostanie im sporo czasu. Wiosna w Centralnej Lidze Juniorów zacznie się 7 marca, zaś tydzień później po raz pierwszy wybiegną na boisko drużyny w I wojewódzkiej lidze trampkarzy C1.

Juniorzy starsi na obozie w Szalowej

Drużyna juniorów starszych Stadionu Śląskiego jako pierwsza w naszej Akademii wyjechała na zimowy obóz przygotowawczy. “Zieloni” od początku weekendu trenują w Szalowej w województwie małopolskim.

💬 Zastaliśmy tu idealne warunki do pracy. To na pewno jeden z lepszych ośrodków, w jakich byliśmy. Nie brakuje nam niczego zarówno pod kątem samego pobytu, czy wyżywienia, jak i narzędzi do pracy. Mamy do swojej dyspozycji pełnowymiarowe, odśnieżone boisko przy samym hotelu, siłownię, salkę fitness, jacuzzi, czy wanny z lodem – opisuje trener chorzowian, Dawid Miłkowski.

Naszym juniorom “poszczęściło się” również pod kątem pogody. Mimo panujących w Polsce mrozów “Zieloni” nie mają problemu z realizowaniem założonego planu. – Trafiliśmy w okno pogodowe. Gdy przyjechaliśmy faktycznie wokół było “biało”. Boiska zostały jednak przygotowane, delikatny mróz w niczym nie przeszkadza, a za oknem robi się coraz cieplej. Nie musieliśmy zmieniać żadnego z elementów naszego planu – zapewnia Dawid Miłkowski.

Chorzowianie początkowo do Szalowej mieli wybrać się w poniedziałek. Przyśpieszyli jednak swój wyjazd o 3 dni. Wszystko przez zaplanowaną wcześniej studniówkę uczniów najstarszej klasy Szkoły Mistrzostwa Sportowego. – SMS to nasz partner z którym bardzo ściśle współpracujemy. Żyjemy w symbiozie i trudno było sobie wyobrazić, by doszło na tym tle do nieporozumień. Tym bardziej, że szkoła studniówkę zaplanowała z rocznym wyprzedzeniem, a i daty obozu zdecydowanie łatwiej skorygować, niż przesuwać tak wyjątkową imprezę. Połączyliśmy więc przyjemne z pożytecznym, choć ja wierzę, że dla zawodników przyjemny jest także trening na naszym obozie – uśmiecha się Miłkowski.

Juniorzy starsi są na początkowym etapie przygotowań do wiosennych zmagań w seniorskiej “okręgówce” i juniorskiej I lidze. Inaczej niż latem, cała grupa trenuje wspólnie, bez podziału na drużyny pod kątem poszczególnych rozgrywek. – Jest kilka przyczyn takiej decyzji. Po pierwsze już zimą kilku graczy z najstarszego rocznika przenosi się do klubów seniorskich, szukając szansy na szybką adaptację do nowych wyzwań, które czekają ich po ukończeniu wieku juniora. Niektórzy leczą jeszcze kontuzje. To sprawia, że nasza grupa jest mniej liczna niż latem. Poza tym na obóz wyjechaliśmy bardzo szybko, bo na niemal dwa miesiące przed startem ligi. Na tym etapie wszyscy mają “czystą kartę” i walczą o swoją pozycję. Nikogo nie skreślamy, ani nie promujemy pod kątem miejsca w składzie na ligę okręgową, więc każdy może mocno popracować nad swoją gotowością – tłumaczy trener Bartosz Stachowiak.

“Zieloni” wracają z Szalowej w czwartek. Później czeka ich wspomniana “studniówka”, a następnie powrót do treningów na własnych obiektach. – Wraz z upływem czasu składy, którymi będziemy grać w “okręgówce” i lidze juniorów będą się krystalizować i stawać coraz sztywniejsze. Póki co dajemy sobie czas na sprawdzanie różnych wariantów kadrowych. Sporo mieszamy, by wypracować optymalne rozwiązania dla zawodników – przekonuje Bartosz Stachowiak.

📋 Początek wiosennych zmagań w katowicko-sosnowieckiej “okręgówce” zaplanowano na 14 marca. W tym samym terminie na boiska wrócą drużyny rywalizujące w I lidze juniorów starszych.

Miłosz Węglarz: Bliżej “prawdziwej” piłki

Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2014 doskonale poradziła sobie w swojej pierwszej rundzie w kategorii młodzików. Podopieczni trenera Miłosza Węglarza imponowali umiejętnościami i charakterem, przekładając je na czołowe lokaty w I i III lidze wojewódzkiej. – Przez to, że mamy sporo zawodników, którzy chcą ten potencjał wykorzystywać i stawać się coraz lepsi, cała grupa pracuje mocniej – zdradza trener 12-latków “Zielonych”, Miłosz Węglarz.

Za Wami pierwsza runda w kategorii młodzików. Zaczęliście jako I-ligowcy i szybko okazało się, że “Zieloni” z rocznika 2014 to faktycznie ścisła czołówka w województwie. Tak oceniałeś przed startem potencjał swojej drużyny?
Nie zastanawiałem się nad tym tak bardzo. Graliśmy we wcześniejszych latach z tymi drużynami, które stały się ligowymi rywalami, ale nie zakładaliśmy sobie celów w rywalizacji o punkty. Było dla nas sporą niewiadomą jak poradzimy sobie z przejściem do nowej kategorii wiekowej i to stanowiło główne wyzwanie.

Co zmienia u 11-latków przejście z kategorii orlików do młodzików?
Najważniejsza rzecz to rozmiary boiska. Z “szerokości” boiska przeszliśmy bliżej tej “prawdziwej” piłki. Pole gry jest co prawda jeszcze skrócone, ale jej kierunek jest taki, jak w piłce 11-osobowej. Przeszliśmy z gry 7 do 9-osobowej. Więcej ludzi na boisku – zarówno przeciwników jak i kolegów – to więcej złożoności, mocniejsze akcenty w działaniu grupowym. Nowością była też np. zasada pozycji spalonej. Jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak z tymi wszystkimi zmianami poradzili sobie moi gracze.

Opowiedz jak to się stało, że zaczęliście rywalizację od I i III ligi?
System dzielił ligi orlików na podokręgi. Trwało to wszystko dwa lata, było dość skomplikowane, trzeba było rywalizować w lidze, rozgrywać dwustopniowe baraże. Zawiła ścieżka stanowiła sporą presję na dzieciach, którą te w obliczu takiego systemu nakładają na siebie same. Moim zdaniem to nie było do końca dobre, ale najważniejsze, że chłopcy sobie poradzili i ostatecznie są w miejscu, w którym są.

I ligę D2 na Śląsku wygrał jesienią Raków Częstochowa, mając wyraźną przewagę nad Wami. W bezpośrednich meczach też było widać różnicę?
Oba mecze z Rakowem kończyły się remisami i mocno otworzyły mi oczy w kontekście tego, na co nas stać. Uświadomiły czego brakuje, by stać się lepszym zespołem, ale jednocześnie uwydatniły nasze atuty. Jest parę aspektów, które funkcjonują u nas na bardzo wysokim poziomie – cechy wolicjonalne, determinacja, chęć zwyciężania. Mamy mocną mentalnie grupę, zawodnicy świetnie pracują w każdym pojedynku o piłkę i mają świadomość, jak mocno ich działanie przekłada się na drużynę.

W tabeli długo szliście z częstochowianami “łeb w łeb”. Wiemy, że nikt nie wyznacza w klubie tego typu celów, ale teoretycznie graliście o tytuł Mistrzów Śląska. Jak radzą sobie z taką sytuacją 11-latkowie?
W trakcie sezonu w ogóle nie poruszaliśmy z nimi tego tematu. Szliśmy po prostu “od meczu do meczu”. Jasne, że jak zaglądaliśmy w tabelę, byliśmy zbudowani, ale jako trenerzy zupełnie nie rozmawialiśmy z chłopcami punktach. Z drugiej strony presja w piłce po prostu jest, jeśli chłopcy chcą coś w przyszłości osiągnąć, muszą uczyć się z nią radzić. Wszystko jednak na zdrowych zasadach i tak, by te ambicje nie działały negatywnie. Chłopcy raczej wzajemnie się nakręcali a ja zawsze podkreślam, że bez względu na to, czy gra się w lidze czy w sparingu, z mocnym czy ze słabszym rywalem, trzeba zawsze dawać z siebie wszystko. Na koniec w ich piłkarskiej edukacji decydują indywidualne umiejętności poszczególnych wychowanków, a nie wynik w tabeli.

Rocznik 2014 to dwie ligi wojewódzkie. Również w III Twoja drużyna poradziła sobie znakomicie. Jaka jest recepta na zbudowanie tak wyrównanej kadry?
Jestem z tą drużyną od początku i uważam, że nie mamy dziś zawodników bardzo wyraźnie wybijających się ponad grupę, za to jest spora liczba graczy o wielkim potencjale. Przez to, że mamy sporo zawodników, którzy chcą ten potencjał wykorzystywać i stawać się coraz lepsi, cała grupa pracuje mocniej. Widzę tę wewnętrzną rywalizację, dozujemy ją tak, by miała zdrowy charakter, ale postęp wykonujemy odpowiednim podejściem do każdych zajęć przez każdego zawodnika. Ukształtowała się bardzo specyficzna grupa, może niekoniecznie “świadoma” już na tym etapie, ale naturalnie budująca swoją mentalność sportowców. Wykazują się ogromnym zaangażowaniem i trzeba tym w odpowiednich ramach zarządzać.

Jaki macie plan na okres przygotowawczy i cele na kolejną rundę?
Z tygodnia na tydzień chcemy czuć, że coś wypracowaliśmy i dobrze ten okres wykorzystujemy. Mamy przed sobą ciekawe, wartościowe sparingi i obóz w Tuszowie. Nie powiem niczego odkrywczego określając, na czym polega nasze zadanie. Chcemy po prostu, by każdy zawodnik jak najlepiej wykorzystał ten czas, czynił indywidualne postępy co przełoży się na coraz lepsze funkcjonowanie całej drużyny. Jako zespół próbujemy zaś wyjść ze swojej strefy komfortu, zmieniamy więc “system gry” i pracujemy nad zachowaniami na poszczególnych pozycjach tak, by znów nauczyć się czegoś nowego.