Tomasz Wieczorek: “Nie zbaczamy ze swojej ścieżki”
Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2013 notuje regularny, konsekwentny postęp. “Zieloni” zadomowili się już na szczeblu wojewódzkim, minione półrocze rywalizacji kończąc na podium swojej ligi. Chorzowianie myślą już nie tylko o kolejnej rundzie ale i wyzwaniu, jakim za kilka miesięcy będzie przejście do starszej kategorii wiekowej i gra w jedenastoosobowych składach.
Kolejne półrocze na szczeblu wojewódzkim za drużyną naszych 13-latków. Sądząc po wynikach, notujecie postęp i coraz pewniej poruszacie się na tym poziomie?
To prawda. Na początku to była dla nas niewiadoma. Nie potrafiliśmy oszacować poziomu przeciwników, nie znaliśmy ich z boiska. Teraz swobodnie poruszamy się już na tym poziomie i w poprzedniej rundzie byliśmy w stanie podjąć rywalizacje z każdym, niejednokrotnie rozgrywając mecze na własnych zasadach, dyktując warunki i tempo gry.
Zajęliście na mecie trzecie miejsce, ale dwie najlepsze drużyny wypracowały jesienią wyraźną przewagę nad resztą stawki. Te różnice czuliście również z boiska?
W bezpośrednich pojedynkach z najmocniejszymi drużynami ligi mieliśmy swoje momenty. Potrafiliśmy grać wówczas jak równy z równym i prezentować dobre umiejętności. Na przestrzeni całych spotkań, wobec intensywności demonstrowanej przez tych rywali, nie byliśmy jednak w stanie dotrzymać im kroku w trudniejszych momentach. Takie starcia są dobrą lekcją i wyznaczają całej drużynie kierunek dalszej pracy.
Po zajęciu trzeciego miejsca w III lidze apetyty na grę o więcej wśród twoich zawodników rosną?
Chłopcy na pewno są bardzo ambitni i chcieliby zagrać o najwyższe cele. Nadal skupiamy się jednak na tym, by rozwijać ich przede wszystkim indywidualnie. Z treningu na trening i z meczu na mecz muszą być lepsi. To w konsekwencji i tak da określone miejsce w tabeli. Dotychczas taki kierunek wyznaczałem i ta recepta się sprawdzała, więc nie będziemy zbaczać z tej ścieżki i toru. Wynik drużynowy ma być pochodną postępu, jaki wykona każda jednostka.
Wasza grupa jest niezbyt liczna. Mimo to solidnie radziła sobie na dwóch szczeblach szczeblach rozgrywkowych, wspierając również regularnie starszych kolegów.
Jest nas stosunkowo niewielu, a to plus i zarazem minus tej drużyny. Chłopcy mieli bardzo dużo grania na przestrzeni ostatnich paru miesięcy, co mocno wpłynęło na ich rozwój indywidualny. Dużą pomoc i wsparcie otrzymuję przy tym od rodziców, którzy mocno się angażują i zawsze można polegać na współpracy z nimi również w kwestiach logistycznych, gdy chłopców trzeba przywieźć na kolejne spotkania. Z drugiej strony trochę brakuje wewnętrznej rywalizacji na poszczególnych pozycjach, da się również zauważyć zmęczenie tych mocno eksploatowanych siłą rzeczy zawodników.
Będziecie uzupełniać zespół tak, by zniwelować problemy o których wspomniałeś?
Tak, na pewno będziemy chcieli już zimą dołożyć kilku zawodników, którzy zwiększą piłkarską jakość i rywalizację w grupie, dzięki czemu powinniśmy w naturalny sposób jeszcze mocniej się rozwijać. Wciąż jednak chcemy pracować nad umiejętnościami chłopców, którzy już z nami są, by wydobyć z nich cały potencjał.
Rozpoczynacie zimowe przygotowania wiosennych rozgrywek. Jakie macie plany i cele?
Zimą, już klasycznie, czeka nas mnóstwo grania i rywalizacji z przeciwnikami z wyższych lig. Chcemy się rozwijać i grać z mocnymi rywalami, tak by w lidze samemu potrafić narzucać tempo gry. Na obóz jedziemy wraz z kolegami z rocznika 2012 do Szalowej. Tu również czekają nas ciekawe zespoły do rywalizacji. Przygotowujemy się do rundy wiosennej, co jest dla nas priorytetem, ale pomalutku myślimy już o tym, by wprowadzać chłopaków do gry w piłkę 11-osobową. Podstawowym celem pozostaje jednak solidna praca w skupieniu na najbliższych wyzwaniach.














